Protest Pracowników w Amazonie

Protest Pracowników w Amazonie

Protest pracowników w Amazonie pod Wrocławiem. “Firma dorobiła się na nas fortuny”

Od rana przez kilka godzin pracownicy Amazona protestowali przed magazynami firmy w Bielanach Wrocławskich. Blokowano m.in. wyjazd dla ciężarówek z przesyłkami. Pracownicy domagają się wyższej premii świątecznej i nie zgadzają się na traktowanie ich jak taniej siły roboczej.

Akcja protestacyjna przed centrami logistycznymi Amazona w Bielanach Wrocławskich rozpoczęła się z samego rana. Blokowany był m.in. wjazd dla ciężarówek. Żądania protestujących to 2 tys. zł premii świątecznej dla każdego pracownika.

Protestujący podkreślali, że są kluczowymi pracownikami, którzy w pandemii dostarczają niezbędne produkty głównie do Europy Zachodniej.

“Co dostajemy w zamian? Firma dorobiła się na nas fortuny i po raz kolejny jesteśmy traktowani jak tania siła robocza. Zarabiamy znacznie mniej, a ceny w innych krajach są niewiele niższe. Żywność jest w Polsce o 30 proc. tańsza niż w Niemczech i tylko o 25 proc. tańsza niż w Hiszpanii. Żyje nam się źle, a powodem są takie firmy jak Amazon, który nie płaci nam tyle ile nasza praca jest warta” – dodają związkowcy, podkreślając jednocześnie, że to nie jest w porządku.

Parlamentarzyści z 34 krajów świata w specjalnym liście zaapelowali do szefa Amazona Jeffa Bezosa o dzielenie się zyskiem z pracownikami i uczciwe płacenie podatków. Podpisało go też dziesięcioro posłanek i posłów z Polski, wszyscy z klubu Lewicy – podał portal Oko.press. Jednocześnie we wtorek rano odbył protest przed centrum logistycznym Amazona pod Wrocławiem.

– My, wybrani przez obywateli przedstawiciele z całego świata, niniejszym informujemy Pana, że dni bezkarności Amazona dobiegły końca – czytamy w liście do Jeffa Bezosa, który cytuje Oko.press. – Świat wie, że Amazona stać na opłacenie swoich pracowników, swoich kosztów środowiskowych oraz podatków. A jednak – raz za razem – unikał i odrzucał Pan swoje długi wobec pracowników, społeczeństw i planety – podkreślają parlamentarzyści.

Źródło: Onet